- wstawaj braciszku- mówiła dziewczyna szturchajac jeszcze spiacym bratem. Chlopak tylko przewrucil się na drugi bok i zakryl koldra az po czubek glowy- no wstawaj- powtorzyla.
- odczep się kobieto- jeknal z pod poscieli.
- odczep się kobieto- przedrzezniala go.
- spadaj
- spadaj- powtorzyla.
- zaraz wylondujesz za tymi dzwiami
- zaraz wylondujesz za tymi dzwiami- droczyla się z nim, siedzac na jego brzuchu.
- przestan już- jeknal odkrywajac twarz i patrzac na siostre z blagalnym wzrokiem.
- przestan już- udala go, na co się rozesmial i zaczal ja laskotac. Smiali się obydwoje robiac przy tym mnustwo chalasu.
- aj, przestan- rzekla gdy brunet dzgnal ja palcem w brzuch- aj- powtorzyla gdy zrobil to ponownie- aj, aj, aj- teraz dzgal ja raz, za razem.
- przestan- zasmiala się jeszcze glosniej i zlapala go za rece po czym opadla na niego i się przytulila. Objal ja delikatnie w pasie i pocalowal w glowe.
- kocham cie- szepnal czule.
- ja ciebie tez braciszku
Lezeli jeszcze chwile w takiej pozycji po czym brunet znowu się odezwal.
- chodz wstajemy, dzisiaj jest w koncu twój dzien
- ok. a co będziesz dzisiaj robil??
- nie wiem, to zalezy od ciebie- nadal szeptal. Dziewczyna podniosla się z chlopaka i podala mu bokserki. Wiedziala ze spal nago po mimo to ze prawie codziennie rano przychodzila do niego z pobudka.
- dzieki- mowiac to, ubral się pod koldra i wstal z luzka tak by za chwile ubrac się w czysta bluzke i spodnie na co caly czas patrzyla jego siostra. Spryskał się dezodorantem po czym- gotowy- powiedzial.
Obydwoje wyszli z jego pokoju i skierowali się do kuchni gdzie czekalo już na nich sniadanko zrobione przez sama brunetke. Posilili się rozmawiajac o poprzednim dniu.
- to co robimy??- zapytal chlopak po polknieciu kesa kanapki.
- idziemy do parku, do kina i na lody.
- tylko tyle??- zdziwil się.
- mi w zupelnosci wystarczy.
- nie chcesz zadnej imprezki ani wielkiego wypadu gdzies??
- nie. Wystarczy mi ze spedze caly dzien z braciszkiem- usmiechnela się slodko
- to milo. Ale na prawde nie chcesz zadnej imprezki??
- nie zbyt. Ale jak chcesz to możesz jakas pod przykrywka urodzinowa urzadzic. Mi to jest obojetne, ale tylko jeśli spedzisz dzisiaj ze mna troche czasu.
- spoko, spoko siostra, masz to jak w banku. Zrobie co tylko będziesz chciala.
- dzieki, ale bez przesady!
- ale co bez przesady siostra?! Masz dzisiaj urodzinki! Starzejesz się kochana!! :D Muszisz sobie jeszcze jakiegos fajnego faceta sprawic i będzie git!! Ale to już masz w kieszeni! Znajde ci kogos odpowiedniego. A teraz chodz za mna- powiedzial wstajac od stolu i ciagnac siastre w strone garazu gdzie chcial jej cos dac. Otworzyl dzwi od duzego pomieszczenia a ich oczom ukazalo się cos co dziewczyna chciala mieć już od dawna , a mianowicie sztaluga, krzeslo do niej i plutna, a do tego duze pudlo farb, drugie kredek, trzecie pasteli i czwarte pedzli. Brunetka pisnela podskakujac po czym uwiesila się na szyji brata i mocna go usciskala calujac w policzek i placzac ze szczescia.
- kocham cie braciszku- szepnela.
- to pokochasz jeszcze bardziej- usmiechnal się cwaniacko dajac jej male dosyc plaskie pudeleczko owiniete czarnym papierem i obwiazane czerwona wstazeczka. Brunetka powoli nie naruszajac jakos specjalnie papieru, rozpakowala prezent…
- jejku jakie sliszne- w pudelku lezal sliczny naszyjnik z zawieszka w krztalnie serduszka z wypelnieniem z brylancikow z wygrawerowanym jej imieniem.
- podoba się??- zapytal
- pytanie!! No pewnie!! Jest sliczne!!- znowu go mocno przytulila po czym zalozyla lancuszek. Stanela na palcach i ucalowala go. Jej brat był wyrzszy od niej o wiele. Ona miala ok. 168/170 a on ok. 190/195. O_o (he, he)
- jak ja ci się odwdziecze??!!- zapytala roniac lezke.
- wystarczy jutrzejsza imprezka i troche %- znowy usmiechnal się cwaniacko. Miał plan co do jutrzejszej bibki i to duzy plan.
- idiota! Tobie to tylko balangi i %- ciki w glowie!! Weź ty się normalnie lecz!!- zasmiala się po czym jeszcze raz go ucalowala- dziekuje.
- spoko, spoko. Jeszcze mi się jutro odwdzieczysz!!
- he??- zdziwila się brunetka.
- nic, nic. To dopiero jutro. A w zwiazku z tym ze teraz jest dzisiaj, to idziemy na loy i do kina. Ja stawiam- powiedzial znowu ciagnac dziewczyne za soba. Jeknela nie wiedzac co kombinuje jej brat i oddala się jego poczynaniom (bez skojarzen)…